Blog o cyfrowym nomadyzmie, programowaniu i podróżach

Życie na Filipinach, czyli wywiad z Rafałem

Po krótkiej przerwie wracamy z serią wywiadów z cyfrowymi nomadami. We wcześniejszych wpisach rozmawiałem z Bartkiem, Tomkiem i Maćkiem. Dzisiaj przepytałem Rafała Barana z bloga Szukając przygody, który od 3 lat mieszka na Filipinach.

Zapraszam!

Cześć! Rafał, dzięki za chęć odpowiedzi na pytania. Na początek krótko przedstaw się czytelnikom. Kim jesteś, co robisz i gdzie aktualnie mieszkasz?

Hej, na początku to dziękuję za zaproszenie. Jak już wspomniałeś, nazywam się Rafał i praktycznie od początku jestem związany z branżą IT. W Polsce miałem okazję pracować przez większość mojej kariery w firmie zajmującej się hostingiem, a obecnie przeszedłem na swoje i tworzę strony internetowe, zajmuję się marketingiem internetowym dla firm i od czasu do czasu grafiką, fotografią. Trzy lata temu postanowiłem zrobić sobie miesięczne wakacje na Filipinach i tak już zostałem. Zakochałem się w tym miejscu i teraz ciężko mi sobie wyobrazić powrót do Europy. Prywatnie prowadzę też bloga, na którym opisuję swoje filipińskie życie na małej wyspie.

Jako, że tematyka bloga to podróżowanie i praca przez internet, to tego będziemy się trzymać. Na początek zaczniemy od podróżowania. Czemu akurat Filipiny, jak się tam znalazłeś i jak wygląda życie na filipinach?

To był przypadek. Przed Filipinami miałem okazję uczestniczyć w zimowej wyprawie przez Rosję na Nordkapp. Jeszcze przed nią kupiłem bilet w jedną stronę na Filipiny, bo chciałem po zimie zobaczyć trochę słońca i tak mi się udało, że w jednym tygodniu z minus 45 stopni trafiłem na plus 40 😉 Filipiny wybrałem dlatego, że jako jeden z nielicznych krajów azjatyckich posiada jako oficjalny język angielski, co zdecydowanie ułatwia start.

To Twoja pierwsza przeprowadzka za granicę na tak długo? Nie myślałeś o przeprowadzce do innego kraju? Co mają Filipiny, że przyciągają coraz większą liczbę osób?

To nie pierwsza przeprowadzka, ale pierwsza na kilka lat. W zasadzie od kiedy skończyłem 18 lat byłem na własnym utrzymaniu i mieszkałem w różnych miejscach w Krakowie, czasami poza nim, ale w Azji jestem pierwszy raz. Co mają Filipiny? Hmm ciężko to opisać. Filipiny to dla mnie inny stan umysłu, tutaj życie całkowicie inaczej wygląda i inne zasady obowiązują. Na początku był szok i niedowierzanie, że ten kraj w ogóle funkcjonuje po tym co zobaczyłem, ale z czasem kiedy zrozumiałem tą kulturę zaczęło mnie to wszystko cieszyć.

Siqujior, Filipiny

Nie bałeś się przeprowadzki do takiego dalekiego i egzotycznego kraju? Jak wyglądał proces przygotowania do przeprowadzki? W momencie wyjazdu miałeś już pracę zdalną czy dopiero szukałeś?

Pracę zdalną zacząłem kilka lat wcześniej przed przeprowadzką, miałem kilka dużych kontraktów i zlecenia z polecenia, ale jakoś nie przywiązywałem do nich większej uwagi. Wiedziałem że tak czy inaczej sobie poradzę i zlecenia będą napływały. Nawet się nie przygotowałem do wyjazdu, wiedziałem że kiedyś wrócę do Polski, planowałem zostać tutaj maksymalnie dwa miesiące, bo na tyle miałem wykupioną wizę.

Jak wyglądają sprawy prawne/wizowe na Filipinach? Ciężko jest tam zostać na dłużej niż na wakacje?

Sprawa jest bardzo prosta. Możesz przebywać na Filipinach przez 3 lata (oczywiście płacąc za wizę), po tym okresie opuszczasz kraj na 24 godziny i wracasz ponownie zaczynając wszystko od nowa 🙂 To chyba jedyny kraj azjatycki, który w tak prosty sposób umożliwia tutaj życie. Koszty nie są jakieś wysokie – około 150 zł za wizę na 2 miesiące + jeszcze raz do roku trzeba wykupić kartę “aliena” za ok. 200 zł.

Gdy byliśmy na Siqujior mieliśmy straszny problem z internetem. Jak to wygląda u Ciebie? Miałeś kiedyś problemy z klientami przez słaby internet?

Hehe no tak internet tutaj to koszmar, ale będąc tutaj widzę z roku na rok postęp, więc idzie to przynajmniej w dobrym kierunku 🙂 Trzy lata temu mnie to bardzo irytowało, a teraz jakoś już z tym żyję. Żadnego klienta przez słabe łącze nie straciłem, ale tak jak pisałem wcześniej, ja pracuję nad stronami i nie muszę z klientem rozmawiać osobiście, a wymiana e-maili czy informacji na FB w zupełności wystarczy. Oczywiście czasami dzwonimy do siebie i łącze jest już na tyle dobre, że da się spokojnie porozmawiać.

Siqujior, Filipiny

To teraz trochę o Twojej pracy. Mógłbyś opisać dokładniej na czym ona polega? Czym się zajmujesz, jak wygląda Twój “typowy” dzień pracy?

Tworzę strony internetowe, zajmuję się marketingiem i prowadzę bloga. To mi najbardziej odpowiada, bo sam dyktuję sobie kiedy mam pracować, a kiedy chcę spędzić dzień ze znajomymi, czy wylegiwać się na plaży. Staram się wstawać wcześnie i do godziny 12 w południe już być odrobiony z projektami. Jeżeli to nie wystarcza, to pracuję również wieczorami. Ale tak jak mówię, to wszystko zależy od tego ile w danym momencie mam zleceń i jaki jest termin ich oddania.

A czemu akurat cyfrowym nomadyzm? Nie wolałbyś bezpiecznej pracy od 8 do 16 i kredytu na mieszkanie, czyli szeroko rozumianej stabilności i bezpieczeństwa?

Robiłem to przez 10 lat i powiem Ci że było to o 7 lat za dużo 🙂 Teraz chyba nie byłbym się w stanie przestawić na taki tryb pracy od 8 do 16…

Siqujior, Filipiny

Pracowałeś wcześniej w biurze? Jeśli tak, jak porównałbyś pracę w biurze a pracę z domu / w podróży? Widzisz plusy i minusy obu metod?

Oczywiście, że są plusy i minusy i każdy musi wybrać co mu najbardziej odpowiada.

Praca w domu czy w różnych miejscach daje mi niesamowitą swobodę tego co muszę robić, a życie na Filipinach uświadamia mnie, że tak naprawdę to większości rzeczy materialnych w zupełności nie potrzebuję. Jedyny dla mnie plus pracy w biurze to ludzie, których w samotnej pracy czasami brakuje. Interakcje między nimi i te chwile w pomieszczeniu socjalnym przy kawie. Co zabawne, w mojej pracy biurowej mieliśmy na całą ścianę fototapetę z czymś co miało chyba przypominać las deszczowy. Teraz już jej nie potrzebuję, bo taki widok mam prawie za każdym razem jak pracuję zdalnie 🙂

Trzymając się tematu minusów. Cyfrowy nomadyzm jest super, ale kij zawsze ma dwa końce. Jest coś, co przeszkadza Ci w takim trybie pracy?

Przeszkadzać to nie, ale czasami brakuje ludzi z zespołu, żeby wypić wspólną kawę albo porozmawiać o czymkolwiek innym nie związanym z pracą. Dlatego też staram się popracować kilka godzin, a później zrobić sobie przerwę na np. pływanie w morzu albo odpoczynek ze znajomymi.

Siqujior, Filipiny

Praca pracą, ale freelancer musi pozyskiwać też klientów. Jak wygląda to u Ciebie? Osoby techniczne, które przechodzą na swoje często mają z tym problem. Podzielisz się kilkoma radami?

Sam nie wiem dlaczego, ale ja nigdy nie miałem z tym większego problemu. Może to przez to, że staram się bardzo sumiennie i terminowo wykonywać swoją pracę. Zaciskam też zęby i nic nie mówię jak klient podsyła kolejne poprawki, które nie były uwzględnione w kosztorysie, przez które czasami noce zarywam. Na Filipinach też poznałem wielu moich obecnych klientów, którzy są w zasadzie z całego świata i cenią sobie moje usługi, bo wiedzą że znają mnie osobiście i że jestem miłą osobą 😛

Na koniec troszkę „mięsa” dla technicznych czytelników. Jakich narzędzi oraz programów używasz w swojej pracy? Co pomaga Ci wykonywać zadania szybciej/sprawniej i chciałbyś polecić to innym?

Wydaje mi się, że tutaj nie mam się czym za bardzo pochwalić. Używam tych samych narzędzi co praktycznie każdy webmaster i grafik. Natomiast wolny internet i praca dla różnych klientów przeważnie sprowadza mnie do dzielenia się wirtualnym dyskiem na Dropbox i synchronizowanie jego na moich parametrach dostosowanych do łącza. Co też jest ciekawe, wtedy jak klient wysyła np. jeden plik graficzny w PSD, który waży 200 mb, a po jego sprawdzeniu okazuje się, że jest tam 150 innych warstw, które są całkowicie niepotrzebne! A ja spędziłem wtedy prawie 2h żeby ten plik pobrać 🙂 Ehh życie na małej wyspie.

Dzięki za wywiad!

To ja dziękuję i do zobaczenia gdzieś na świecie 😉

Programista z 10 letnim stażem, prowadzący software house Code Apps. Fan pracy zdalnej i cyfrowego nomadyzmu. Tata małej Mai.

Na blogu poczytasz o programowaniu, zarządzaniu projektami, prowadzeniu firmy, cyfrowym nomadyzmie i podróżach z małym dzieckiem.

Zapraszam, Michał :)

Zobacz więcej o mnie.

Newsletter