Blog o cyfrowym nomadyzmie, programowaniu i podróżach

Co spakować do Tajlandii

Za kilka godzin rozpoczynamy naszą kolejną podróż. Po raz pierwszy z dzieckiem. Spisanie tego co musimy spakować do Tajladii zajęło nam sporo czasu. Przeczesywanie internetu, rozmowy z pediatrą czy rodzicami, którzy podróżują z takimi maluchami.

Przygotowania i zbieranie rzeczy, które weźmiemy zaczęliśmy prawie miesiąc temu. Powoli kompletowaliśmy wszystko, kupowaliśmy co potrzebujemy i odświeżaliśmy to co mamy (np. plecaki). Mimo, że wylot mamy w poniedziałek, to pakować zaczęliśmy się już w piątek. Na pierwszy rzut poszły ubranka Mai i apteczka. Następnie w sobotę dopakowaliśmy nasze rzeczy. Szczerze mówiąc, jest to dla nas nowość i niezła zabawa. Wcześniej pakowaliśmy się na szybko tego samego dnia, którego mieliśmy lot, ewentualnie dzień wcześniej 🙂

Do samolotu bierzemy 2 plecaki podręczne: jeden dla nas, drugi dla Mai. Główny bagaż pakujemy do jednej dużej walizki. Oprócz tego bierzemy wózek, który oddamy obsłudze przed samym wejściem do samolotu.

W bagażu głównym spakowaliśmy ubrania w worki próżniowe, tak aby każdy miał swój. Pozwala to łatwo znaleźć konkretną rzecz, bez robienia bałaganu w całej walizce.

Dokumenty

  • paszporty
  • wydrukowane kopie paszportów, dodatkowo zawsze mamy skany paszportów i wiz online
  • książeczka zdrowia Mai
  • ubezpieczenie, mamy zarówno wydrukowane jak i na zdjęciach na obu telefonach
  • 2 karty do bankomatu + karta Revolut

Najważniejsze rzeczy typu paszporty czy pieniądze trzymamy zawsze w podróżnej saszetce. Karty do bankomatów rozdzielamy tak, aby jedną mieć przy sobie, a dwie ukryte gdzieś w bagażu. Staramy się też nie trzymać dużo pieniędzy na kartach, które ze sobą zabieramy. Jeśli potrzebujemy wypłacić większą kwotę, wcześniej przelewamy z konta, do którego nie mamy karty.

Ważne!Karty chowamy w różnych miejscach, ponieważ kilka lat temu ktoś wypłacił z naszej karty kredytowej 3,000 zł gdzieś w Korei Południowej. Nigdy tam nie byliśmy, więc to oczywiście nie byliśmy my. Sprawa na szczęście skończyła się dobrze, bank zwrócił nam te pieniądze, ale od tamtej pory zabezpieczamy się przed takimi sytuacjami.

Transport

  • spacerówka Maclaren Techno XT + parasolka, moskitiera, ochraniacz przeciwdeszczowy, pokrowiec i miekka wkładka
  • nosidełko Tula z wkładką dla niemowlaka
  • scyzoryk + turystyczne sztućce
  • pas do spięcia bagażu
  • kilka spinaczy do prania
  • składany namiocik chraniający przed komarami i słońcem
  • dmuchana turystyczna wanienka

Maja

  • 2 kocyki
  • moskitiera
  • termometr
  • aspirator do oczyszczania noska
  • butelka do mleka
  • 1 poduszeczka
  • powłoczka na kołderkę, fajnie się sprawdza do przykrycia lub położenia się na tym
  • zabawki
  • kilka pieluszek tetrowych / flanelowych
  • zapas pieluszek na kilka dni
  • mokre chusteczki
  • mydełko i gąbka do kąpieli
  • ręcznik
  • woreczki na pieluchy
  • podkłady do przewijania
  • ubranka
  • czapeczki i kapelusiki z filtrem UV
  • komin i chustka na szyjkę
  • śpiworek do spania

My

T-shirty, koszulki do karmienia dla Gosi, spodenki, bielizna i klapki oraz dres i buty do samolotu. W Tajlandii wszystko jest łatwo dostępne, jeśli czegoś nam zabraknie to po prostu dokupimy to na miejscu.

Żeby nie wozić ze sobą dużo kosmetyków, przelewamy wszystko do turystycznych pojemników z rossmanna.

Elektronika

  • komputer
  • aparat (Fujifilm X-T20)
  • powerbank (ADATA P20000D)
  • przenośny modem na kartę sim (mamy go jeszcze z Tajlandii, bladego pojęcia nie mam, co to za model)
  • przejściówki
  • kindle
  • słuchawki
  • przedłużacz
  • ładowarki

Odnośnie elektroniki polecam przeczytać wpisy Plecak cyfrowego nomady i Pierwsze kroki cyfrowego nomady w Tajlandii.

Apteczka

  • probiotyk (dicoflor)
  • krem przeciwsłoneczny 50+ UV
  • żel dentinox na ząbkowanie
  • leki na gorączkę w czopkach i kropelkach
  • pantenol
  • octanisept
  • bepanthen / linomag
  • spray do noska NoseFrida
  • emolienty na skórę
  • smecta
  • sól fizjologiczna
  • plaster + gazy jałowe + bandaż
  • sudocrem
  • chicco anti-mosquito naturalny spray przeciw komarom
  • plastry odstraszające komary mosbito
  • patyczki do uszu

Mimo, że przejrzaliśmy bagaż kilka razy i za każdym z czegoś zrezygnowaliśmy, to podejrzewam, że i tak bierzemy za dużo rzeczy. Tak bywa przy pierwszej podróży. Gdy sami pierwszy raz lecieliśmy, do Tajlandii nasze plecaki ważyły po 20 kg (serio…) potem już nie więcej niż 10 kg. Wszystkiego się można nauczyć, wystarczy dużo praktyki! 🙂

Programista z 10 letnim stażem, prowadzący software house Code Apps. Fan pracy zdalnej i cyfrowego nomadyzmu. Tata małej Mai.

Na blogu poczytasz o programowaniu, zarządzaniu projektami, prowadzeniu firmy, cyfrowym nomadyzmie i podróżach z małym dzieckiem.

Zapraszam, Michał :)

Zobacz więcej o mnie.

Newsletter